<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>LEAN &amp;amp; Kaizen Blog :: komentarze do wpisu &quot;Kanban.&quot;</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 19:28:45 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>sprae</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514825</link><description>Rozumiem, że pojęcie &quot;karty&quot; jest umowne? Bo jakoś nie widzę problemu w ich reimplementacji w postaci programu komputerowego, w dobie wszędobylskich maszyn wszelkiego rodzaju i wymiarów. Wtedy odpada problem zagubienia karty.
Gdyby taki program był mało &quot;biurokratyczny&quot; to nawet można nim monitorować szybkość ubywania materiału i jakoś płynnie reagować na zapotrzebowanie.
Z innej beczki - rozumiem, że ograniczona ilość kart zapobiega również procesowi inflacji materiału?
</description><pubDate>Tue, 06 Apr 2010 20:40:02 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514825</guid></item><item><title>Polinik</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514842</link><description>sprae:
Nie, pojęcie karty jest jak najbardziej rzeczywiste.
To ma być szybki system. Magazynier (u nas nazywamy go &quot;motylkiem&quot;, bo lata w tę i nazad) bierze kartę/pojemnik, pobiera materiał. Nie traci czasu na podchodzenie do komputera, sprawdzanie, co trzeba donieść.
Zresztą, żeby komputer wiedział, co donieść, musi wiedzieć, że się kończy. A żeby wiedział, że się kończy, operator musiałby w jakiś sposób to sygnalizować komputerowi, np. poprzez wciskaniu przycisku. A to oznacza dodatkowe okablowanie stanowiska, dodatkowe komplikowanie, dodatkowe komputery. Zbędna strata czasu i środków.

System kanban oparty o fizyczne karty naprawdę działa i naprawdę sam się reguluje. Jeśli produkcja idzie wolniej (bo mamy małe zamówienia więc sadzamy jednego operatora zamiast dwóch) to karty wolniej spływają do magazyniera. Nie trzeba nic zmieniać.

Dodatkowo, trening ludzi na bazie kart jest banalnie prosty (&quot;masz tu kartę, przynieś to, co na niej jest zapisane. Gdzie to jest -- masz na karcie, gdzie to zanieść, też masz na karcie. Nawet ilość masz na karcie. Jakieś pytania?&quot;.
Przyuczenie do obsługi komputera jest chyba trudniejsze. :)

Do monitorowania stanów materiałowych i zapotrzebowania są inne systemy i moduły, które dają planistom materiałowym sygnały, kiedy zamawiać materiał (uwzględniając Safety Stock oraz Lead Time).

A w kwestii innej beczki -- tak, na stanowisku nie będzie więcej materiału, niż ilość określana przez karty. A jeśli jednak się zdarzy -- to znaczy, że ktoś złamał procedury. Z czego ludzi można zawsze rozliczyć. :)
</description><pubDate>Tue, 06 Apr 2010 21:06:37 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514842</guid></item><item><title>sprae</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514850</link><description>W takim razie jestem zaskoczony. Z drugiej strony spodziewałem się właśnie takiego rozwiązania ze względu na szkolenie i prostotę.
Kiedyś byłem w takim miejscu, które było oparte na kartach, ale dalej &quot;motylek&quot; pobierał te karty i wklepywał do komputera nim wydał materiał. Zawsze wydawało mi się to jakimś marnotrawstwem.
No cóż moja praca polega na tym, że komputer jest młotkiem, a ja wszędzie widzę gwoździe ;-). Może być wiele pomysłów na e-karty, trzeba je jeszcze zrealizować. Zawsze to jakiś sukces stworzyć urządzenie lepsze od kartki i ołówka (choć to trudne).

Z innej beczki. Tak, ale użyłeś pojęcia chomikowania, a ja raczej się odniosłem do mniej ekonomicznego korzystania z zasobów (marnotrawienia).
</description><pubDate>Tue, 06 Apr 2010 21:32:18 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514850</guid></item><item><title>Polinik</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514885</link><description>Proste rozwiązania sprawdzają się najlepiej. Brzytwa Ockhama działa również i w logistyce produkcji. :)

Co do beczki -- dostarczanie materiału na bazie kanbanu redukuje ilość materiału, która trzymamy na stanowiskach montażowych -- to wiem z doświadczenia. Dostarczając produkcji tylko niezbędne ilości, a trzymając na magazynie resztę łatwiej możemy kontrolować stan magazynowe. W razie wykrycia defektu -- łatwiej wycofać podejrzany materiał. Same plusy. :) Czy o to Ci chodziło w &quot;inflacji materiału&quot;? :)
</description><pubDate>Tue, 06 Apr 2010 23:26:26 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514885</guid></item><item><title>sprae</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514903</link><description>Chodziło mi raczej o sytuację, gdzie pracownik mając świadomość łatwego dostępu do materiału nie przejmował się jego stratami, a nawet powodował większe zużycie.
Oczywiście pokazałeś jeszcze jedną ciekawą stronę medalu, czyli wycofywanie. I tu pewnie zazębia się poprzedni wpis nad którym dyskutowaliśmy.
</description><pubDate>Wed, 07 Apr 2010 00:22:48 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1514903</guid></item><item><title>Polinik</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1515083</link><description>A, w tym znaczeniu &quot;inflacja&quot;.
Prawdę mówiąc -- nie sądzę. Myślę, że jednak marnotrawstwo jest maksymalnie eliminowane, nieważne, ile materiału mamy dostępnego. 
A jeśli nie jest -- to raczej w firmach, które nie mają bladego pojęcia o LEAN, nie wspominając o Kaizen, TQC, Kanbanie i innych systemach zarządzania. :)
</description><pubDate>Wed, 07 Apr 2010 19:54:30 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1515083</guid></item><item><title>sprae</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1515085</link><description>Mimo wszystko dziękuję za dyskusję. Mam teraz sporo do przemyślenia nowych ciekawych zagadnień, które poruszyłeś. Szczególnie o możliwościach implementacji tego w zarządzaniu pracą inną niż jakaś ślusarsko - mechaniczna.
</description><pubDate>Wed, 07 Apr 2010 20:00:26 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1515085</guid></item><item><title>bartust</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1562186</link><description>Mam na liniach montazowych problem z zapasami komponentow, jak najlepiej zoptymalizowac ich dostawe. Problem w tym ze komponenty sa dostarczane w roznych opakowaniach od 30 do 15000 szt, przy czym linia konsumuje ok 700 szt, na zmiane, czesc komponentow dostarczana jest na paletach w pojemnikach metalowych a czesc to drobnica, ktorej z reguly jedno opakowanie wystaercza na 2, 3 godz. produkcji. Zastanawiam sie czy przepakowywac w jednakowe pojemniki zeby okreslic staly zapas gdzie pusty pojemnik bedzie sygnalem dla wozkoweco, czy tez zostawic w oryginalnych opakowaniach i wprowadzadzic karty kanbanowe ???? lub cos jeszcze innego.
</description><pubDate>Tue, 26 Oct 2010 08:36:04 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1562186</guid></item><item><title>Polinik</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1562472</link><description>bartust:
To (jak wszystko) zależy.
Jeśli chcesz ograniczać zapas materiału na linii a można przepakowywać tą drobnicę, to warto to robić -- np. przepakowywać w pojemniczki zapas na 15 minut, dać w obieg 4 takie pojemniki i dostarczać co pół godziny -- równocześnie zbierając puste pojemniczki.

A jeśli masz coś pakowane w mniejszych ilościach, tak, że jedno opakowanie starcza na okres, co jaki chcesz uzupełniać materiał (albo krótszy) -- to nie warto się bawić w przepakowanki -- lepiej zrobić karty kanbanowe i dostarczać całymi pojemnikami.

Ogólnie -- przepakowywuj to, co ma dużą ilość w jednym opakowaniu -- żeby jedna jednostka pakowania nie kisiła się za długo na linii. Wtedy pojemnik, do którego przekładasz, będzie sygnałem dla wózkowego. Zakładając, oczywiście, że nie ma innych przeciwwskazań (np względy jakościowe, albo długi czas przepaku).

A jeśli masz coś, czego nie można / nie warto (małe ilości w opakowaniu) -- zrób karty kanban i niech one będą sygnałem.
</description><pubDate>Wed, 27 Oct 2010 21:26:48 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1562472</guid></item><item><title>joker</title><link>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1596737</link><description>Witam, studiuję logistykę, mam praktyczne zadanie wdrożyć w badanym przedsiębiorstwie coś co usprawni produkcję. Firma zajmuje się szyciem garniturów. Aktualny system przemieszczenia &quot;garniturów&quot; między stanowiskami polega na wszywaniu metki z nr stanowiska, na którym szwaczka szyje garnitur. Szwaczka po uszyciu tego co może, zabiera garnitur i idzie na maszynę specjalną (np. maszyna do ściegu ozdobnego, wszywania kieszeni, podprasowanie, itp. - w sumie jest ich około 12 stanowisk maszyn specjalnych, 22 stanowisk standardowych). Tam zostaje wszywany np. kołnierz, a osoba obsługująca tę maszynę zabiera te garnitury i rozdaje po stanowiskach, aby szycie mogło być kontynuowane. Zastanawiam się czy wdrożenie kart i zatrudnienie pracownika, który zajmowałby się przemieszczaniem tych wyrobów okazałoby się bardziej efektywne. Wtedy szwaczki zajmowałyby się tylko szyciem, a wydajność powinna podskoczyć.
Z góry dziękuję za opinię :)
</description><pubDate>Thu, 26 May 2011 15:37:45 +0200</pubDate><guid>http://lean.polinik.pl/2010/04/06/kanban/#c1596737</guid></item></channel></rss>
